Chodzi przede wszystkim o to, aby być, a nie robić
- Bądź – na ile jest to możliwe i na ile ta osoba chciałaby, aby jej towarzyć. Zwróć w pierwszym rzędzie uwagę na potrzeby tej osoby (zapytaj ją o to, wprost), ale twoje możliwości i chęci też są ważne. Ważna jest autentyczność (prawdziwość) tego, co w danym momencie oferujesz.
- Nie udawaj, że nic się nie stało, nie zapewniaj nadmiernie, że dla ciebie nie ma problemu. Ty też potrzebujesz czasu, aby z tą sytuacją się oswoić.
- Towarzysz w zwykłym, codziennym życiu. Zaproponuj spacer, pójście do kawiarni, kina. Niech ta osoba zobaczy, ze fakt jej zakażenia nie zmienia otaczającego ją świata. I że można w nim uczestniczyć tak, jak dawniej.
- Pozwól na wyrażenie emocji, płacz, niepokój, rozpacz. Oprócz życzliwej obecności w danym momencie nic więcej często nie możesz zrobić, ale to jest i tak dużo. Najczęściej w takim momencie ludziom nic więcej nie potrzeba. Pozwól powiedzieć jej to, co myśli, co odczuwa – ona lepiej od ciebie wie, jak zmienia się jej życie i w jakiej sytuacji się znajduje. Postaraj się przyjąć jej gniew, agresję, (jeśli takie emocje się pojawią) - to są mechanizmy obronne. Jej gniew skierowany jest przecież przeciw zaistniałej sytuacji (zakażeniu), a nie tobie.
- Jeżeli bliska ci osoba chce rozmawiać o zakażeniu – staraj się nie uciekać od tego tematu. Podobnie, jeśli chce rozmawiać o śmierci i innych trudnych tematach. Pamiętaj, że może oczekiwać wysłuchania, a nie głębokich sublimacji intelektualnych na temat spraw ostatecznych.
- Nie zapominaj o humorze, to bardzo ważne, byle nie „na siłę”.






