Leczenie substytucyjne może być drogą do uzyskania przez klienta pełnej abstynencji od wszelkich substancji psychoaktywnych, legalnych i nielegalnych. Dowodem na to, że ‘smycz lekowa’ przeszkadza wielu pacjentkom i pacjentom jest fakt, że często proszą lekarzy o redukcję dawki leku. Znam wiele osób, którym udało się ograniczyć ilość przyjmowanego metadonu do piątej, szóstej części jego początkowej ilości. Dalej na ogół się zatrzymują. Dla otoczenia nie stanowi to problemu (i dobrze), dla nich samych jest to jednak pewna porażka.
We Włoszech działa wiele społeczności terapeutycznych, które pomagają pacjentkom i pacjentom substytucyjnym odstawić lek. Ma się rozumieć, w tych ośrodkach całkowita abstynencja nie jest warunkiem przyjęcia do leczenia. Jest to zupełnie odwrotne podejście niż w Polsce, gdzie społeczność terapeutyczna przyjmuje wyłącznie osoby nie przyjmujące już żadnych leków przeciwbólowych czy uspokajających. Wspominane ośrodki włoskie odnoszą sukces głównie w pracy z osobami przed 30. rokiem życia. Widać z ich doświadczeń, ze symbioza miedzy programami substytucyjnymi i drug free jest nie tylko możliwa, a nawet wskazana.
Andrea Cavani, szef społeczności terapeutycznej w
Modenie: „.. mamy program, który nazywa się Hot Cod. Można przyjść, odtruć się
i powrócić na ulicę - do pracy, rodziny, lub wejść do programu terapeutycznego…
Zwykle gdy osoba jest na metadonie, to prowadzi regularne życie, mieszka z
żoną, dziećmi i raz na tydzień przychodzi po lek. W społecznościach
(terapeutycznych) zazwyczaj zerujemy metadon. Decyduje jednak indywidualny
przypadek. Na przykład, mamy w ośrodku chłopaka … z bardzo poważnymi
zaburzeniami psychicznymi. Kiedy chciał zerować metadon, musiał przyjmować dużo
innych leków, niezbędnych do zrekompensowania działania 15 miligramów metadonu.
Ponieważ na okrągło był otępiały, śpiący, nie mógł wstać, nie mógł pracować,
więc zdecydowaliśmy, że jakość jego życia będzie lepsza, kiedy będzie brał te
15 miligramów metadonu codziennie. W miejsce wielkiej garści leków psychotropowych.
Uważam, że najważniejsze to mieć jasność, że stosowanie leków lub metadonu jest
instrumentem stosowanym przejściowo. Ale jeżeli to się nie udaje, to również
nie powinno stanowić problemu. Nasz ośrodek pracuje głównie z osobami z
podwójną diagnozą i w tym przypadku nie sposób zrekompensować niczym środków
farmakologicznych. Musimy zadbać o to, żeby jakość życia klientów była dobra.
Więc jeśli chcesz pomóc musisz zrozumieć i zaakceptować fakt, że farmakologia
jest narzędziem, które pomaga wykonać pracę terapeutyczną. W przeszłości wielu
potrzebujących pomocy nie mogło trafić do społeczności terapeutycznej, ponieważ
stosowały one mocną selekcję na etapie przyjęcia. Nie można było przyjmować
leków, nic mocnego. Teraz jesteśmy bardziej elastyczni i pracujemy także z
osobami, dla których nie było niegdyś miejsca w ośrodkach”.
Tak więc, w całkowitym odstawieniu leków powinny pomagać wyspecjalizowane programy typu stacjonarnego gdzie pacjent mógłby zerować lek przez parę czy kilka miesięcy. Tradycyjny oddział detoksykacyjny w przypadku osób zerujących dawki metadonu czy nawet bardzo popularnych benzodiazepin nie sprawdza się, gdyż oferuje pobyt przez zbyt krótki czas. Natomiast program stacjonarny, dający wsparcie grupy daje większą szansę na osiągnięcie sukcesu. W takim modelu terapeutycznym możliwe jest szerokie stosowanie terapii podtrzymującej, nawet wobec osób młodocianych czy nieletnich. Należy pamiętać, że nie ma nic gorszego niż pozostawanie młodocianej osoby na ulicy i przyjmowanie przez nią ulicznych narkotyków. Jeżeli pada więc pytanie, czy młodocianym opiatowcom należy udostępnić leczenie substytucyjne, to należy na nie odpowiedzieć twierdząco. Należy jednak zapewnić kontynuację leczenia, w tym leczenia abstynencyjnego. Wśród polskich społeczności terapeutycznych, stacjonarnych ośrodków mimo, że mamy ich prawdopodobnie najwięcej na świecie, nie ma nawet jednego który umożliwiłaby zerowanie, czyli stopniowe, powolne, rozłożone w czasie redukowanie dawki leku, aż do jego całkowitego odstawienia.






