Przed rokiem 1996 miało miejsce parę wydarzeń, które przetarły drogę redukcji szkód. W roku 1988, Stowarzyszenie MONAR zobowiązało swoje punkty konsultacyjne w całej Polsce do dystrybucji wśród osób uzależnionych igieł i strzykawek. Nikogo ta praktyka nie bulwersowała, nie zestawiano jej z tzw. permisywizmem, jak w niektórych krajach świata. Udostępnianie sprzętu iniekcyjnego jako skutecznego narzędzia profilaktyki zakażeń przenoszonych drogą iniekcji uznano bez dyskusji, dodatkowo uznając je za narzędzie pierwszego kontaktu, zachęcającym do skorzystania z oferty punktów. Niedługo potem ten drugi cel zaczął dominować i prowadzona dystrybucja miała mało wspólnego z redukcją szkód, co wynikało także z bardzo złej jakości przekazywanego sprzętu iniekcyjnego.
„Programy wymiany igieł i strzykawek mają dość długą historię, aczkolwiek trudno by doszukiwać się rozległych bogatych doświadczeń. Realizowane od 1989 roku w bardzo ograniczonym zakresie, jako skromny dodatek do działalności niektórych poradni i punktów konsultacyjnych, nigdy nie odgrywały zasadniczej roli, ani nie stanowiły przedmiotu zbytniej troski ze strony kierownictwa tych placówek. Przez wiele lat oferowany w nich sprzęt iniekcyjny pozostawiał wiele do życzenia: niezbyt dobrej jakości strzykawki, niedopasowane do potrzeb klientów rozmiary igieł nie budziły zainteresowania z ich strony. Placówki nie mając wydzielonych funduszy na zakup igieł i strzykawek oferowały klientom sprzęt otrzymywany przeważnie z SANEPID-ów, często przeterminowany. Oprócz tego, rzadko kiedy pracownicy byli zainteresowani wyjściem poza placówki i taką organizację pracy w środowisku, która pozwoliłaby na szersze kontakty. Tak czy inaczej szacuje się, że pod koniec lat osiemdziesiątych i w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych zostało w Polsce rozdanych około 1 miliona igieł i strzykawek. Byłoby to satysfakcjonujące, gdyby dotyczyło jednej dużej aglomeracji miejskiej, a nie prawie czterdziestomilionowego kraju”. (G. Wodowski: „Igły, strzykawki i prawa człowieka, Niezamierzone konsekwencje: Polityka narkotykowa a prawa człowieka” pod redakcją Kasi Malinowskiej-Sempruch)
Drugim ważnym wydarzeniem było powołanie przez Marka Kotańskiego w 1991 roku noclegowni dla osób czynnie używających narkotyków. Był to wyłom dla tradycyjnego podejścia, które nie uznawało żadnych ułatwień, kompromisów z narkomanem, w imię teorii „dotknięcia dna” i filozofii ‘drug free’.
Marek Kotański w jednej ze swoich książek napsał: “przecież nie można nie uszanować ich prawa do chociaż odrobiny ludzkiej godności, skoro na dzień dzisiejszy wybierają narkotyki to szokujące, że ten sam Kotański, który walczy z narkomanią podaje dzisiaj "ćpunowi" sterylną strzykawkę, ale robimy to po to by nie rozszerzać epidemii aids”.
Trzecim wydarzeniem było powołanie w 1992 roku, pierwszego programu substytucyjnego przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii, w Warszawie.






